
27 stycznia 2026 NFOŚiGW ogłosił wyczerpanie budżetu programów wsparcia na zakup, leasing i wynajem samochodów elektrycznych.
W styczniu zarejestrowano 3,9 tys. aut do 3,5 t, co oznacza spadek o 53% m/m. Cały rynek nowych samochodów skurczył się o około 40%.
W praktyce koniec programu to brak nowych środków na standardowe dotacje i większa niepewność dla wnioskodawców, którzy złożyli wnioski tuż przed wyczerpaniem budżetu.
Dealerzy i producenci szybko reagują rabatami — od około 20 tys. zł (np. Opel eMokka) do ponad 170 tys. zł (Volvo EX90). Często obniżki przewyższają wartość utraconych dopłat.
W dalszej części artykułu wyjaśnimy, jakie daty i stawki obowiązywały, kto mógł skorzystać z dotacji oraz jak zmienia się rola cen, finansowania i polityk firmowych w kształtowaniu popytu na elektromobilność.
Spis Treści
ToggleNagły wzrost popytu w połowie stycznia przyspieszył wykorzystanie puli finansowej. NFOŚiGW raportował 92,48% wykorzystania środków na 16 stycznia 2026 r., co oznaczało, że z 1,18 mld zł pozostawało 88,9 mln zł. To skok z ok. 80% na koniec grudnia — dowód nagłego przyspieszenia.
Tempo składania wniosków sięgało niemal 300 dziennie. Od startu w lutym 2025 złożono 34 686 wnioski, a EV Klub Polska ocenił, że puli wystarczy na około 2,8 tys. wniosków. Większość wniosków dotyczyła finansowania (leasing i wynajem), co zwiększyło dostępność aut na prąd.
Terminy administracyjne pozostały jasne: nabór do 30 kwietnia lub do wyczerpania środków, rozliczenia do 30 czerwca 2026, a wypłaty do końca sierpnia. W praktyce budżet skończył się 27 stycznia, a na 2 lutego wnioski dotyczyły ponad 28 tys. samochodów.
Po wyczerpaniu puli wnioski przyjmowano warunkowo — wypłata zależała od dostępności środków i poprawności dokumentów. Program informował także o opóźnieniach: 19 stycznia rozpatrywano wnioski z 10 lipca 2025, co zwiększało niepewność beneficjentów.
Rola NFOŚiGW (Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej) była kluczowa dla transparentności stanu puli i dalszej komunikacji. W praktyce po 27 stycznia rynek przeszedł do etapu, w którym kupujący porównują rabaty i warunki finansowania zamiast śledzić pulę.
Po październikowych zmianach 2025 r. zakres wsparcia został skodyfikowany i miał wpływ na końcowe decyzje zakupowe.
Maksymalne kwoty po zmianach były proste do zapamiętania: do 40 tys. zł dla M1, do 70 tys. zł dla N1 oraz do 600 tys. zł dla M2.
Kategorie M1, M2 i N1 określały rodzaj pojazdów i decydowały o uprawnieniach beneficjentów. M1 to auta osobowe, M2 to autobusy i większe pojazdy pasażerskie, a N1 to lekkie auta użytkowe.
Różnica między dotacją na zakup a wsparciem przy leasingu lub wynajmie wpływała na miesięczny koszt użytkowania. Leasing obniżał ratę początkową, ale wiązał się z warunkami umowy i limitami okresu użytkowania.
„Złożenie wniosku nie gwarantowało wypłaty — dokumenty musiały być kompletne, niezdublowane i spełniać kryteria kategorii pojazdu.”
Pułapki formalne to najczęstsza przyczyna odrzutów: brak faktury, błędy w danych czy równoczesne wnioski. Budżet został zamknięty, ale rozpatrywanie i wypłaty dla zaakceptowanych spraw toczyły się dalej.

W praktyce dotacja realnie obniżała cenę przy tańszych autach M1. Przy drogich modelach wpływ był mniejszy, a producenci zaczęli konkurować rabatami zamiast jedynie stawkami wsparcia.
Styczeń otworzył rok spadkiem rejestracji samochodów elektrycznych, co zmieniło krótkoterminową dynamikę rynku.
W styczniu zarejestrowano 3,9 tys. aut (spadek o 53% m/m), a cały segment nowych aut skurczył się o około 40%.
Rocznie 2025 zamknął się blisko 46 tys. rejestracji samochodów elektrycznych — to ok. +177% r/r.
W czasie programu zarejestrowano ok. 45 tys. osobowych aut elektrycznych, a na 2 lutego wnioski dotyczyły ponad 28 tys. pojazdów.
To proste zestawienie sugeruje, że około 60% rejestracji mogło mieć udział wsparcia. Grudzień 2025 był wyjątkowy ze względu na „robienie kosztów” i akcje dealerskie.
„Odreagowanie po końcówce 2025 r. było przewidywalne — przedsiębiorcy i dealerzy domykali cele sprzedażowe.”
Eksperci wskazują czynniki, które mogą utrzymać popyt: floty, polityki ESG, nowe limity amortyzacji i atrakcyjne finansowanie.
| Wskaźnik | 2025 | Styczeń 2026 |
|---|---|---|
| Rejestracje aut elektrycznych (tys) | ~46 | 3,9 |
| Zmiana m/m (proc) | — | -53% |
| Udział rejestr. powiązanych z wnioskami (szac.) | ~60% | — |
| Rynek nowych aut: spadek (proc) | — | -40% |
Jan Wiśniewski (PSNM) widzi umiarkowany optymizm. Nowe reguły podatkowe częściowo rekompensują brak wsparcia.
Jakub Faryś (PZPM) podkreśla, że w najbliższym czasie nie ma szans na podobny program, ale świadomość EV rośnie. Grigory Grigoriev (Powerdot) prognozuje silniejszy udział flot.
Rynek aut na prąd przesunął punkt ciężkości z dotacji na rabaty i warunki finansowania. Po koniec puli 27 stycznia kupujący przestali polować na dofinansowanie i zaczęli porównywać oferty producentów oraz warunki umów w ramach programu.
Oferty rynkowe pokazują realne widełki: Opel eMokka ~20 tys. zł, Volvo EX90 ponad 170 tys. zł; średnio ~50 tys. w segmencie popularnym i ~86 tys. w premium. Przy zakupie warto zestawić opcje gotówkowe, leasingu i wynajmu, bo korzyści często kryją się w strukturze finansowania.
Checklist: sprawdź całkowity koszt finansowania, limit kilometrów, warunki wykupu i opłaty końcowe. Pytaj o „rekompensaty” (rabat procentowy + kwota), by zwiększyć szansę uzyskania korzystnej ceny.
W praktyce decyzja 2026 będzie oparta na rabacie + finansowaniu oraz korzyściach podatkowych po stronie firm, nie tylko na państwowym wsparciu. Brak programu nie oznacza końca okazji — zmienia się tylko sposób ich uzyskania.
